26 października 2015

Moje ulubione pędzelki do makijażu.

Witam Serdecznie

Dziś będzie post o pędzelkach :) czyli o narzędziach, które są dla mnie niezbędne przy robieniu makijażu. 
Zgadzam się w 100% z Red Monster Lipstick, która napisała w swojej książce : "...jeszcze nigdy nie natknęłam się na gotowy komplet zawierający dokładnie takie pędzle, jakie byłyby mi potrzebne do wykonania pełnego podstawowego makijażu...".

Mam kilka zestawów pędzli Sigma, Zoeva, Sunshade Minerals. Hakuro kupowałam już oddzielnie. Z każdego zestawu używam tylko kilku pędzli. Niestety są też takie które leżą zupełnie nie używane lub używam ich gdy reszta jest brudna.

Teraz przedstawie Wam pędzle, które używam najczęściej i z całą pewnością bym je poleciła.


Hakuro H51 jest to prosto ścięty flap top . Uwielbiam go do podkładu ,świetnie stepluje i przez to ze pochłania dużo podkładu, jego warstwa na naszej twarzy jest cienka przez co podkład wyglada estetycznie i świeżo na naszej twarzy. Bez smug.


Hakuro H24 jest to ścięty pędzel do różu lub bronzera.
Dobrze radzi sobie z rozcieraniem . Nie jest za mały tak jak ten z Sunshade Minerals.
Możemy nim szybko i łatwo wykonturować twarz.


Pędzel do pudru z zestawu Sunshade Minerals. Przede wszystkim jest leciutki i dobrze się go trzyma w dłoni. Mam mniej włosia niż Hakuro H55, ale lepiej i szybciej można nim przypudrować twarz nie zbierając z niej podkładu tak jak to robi Hakuro H55.


Pora na pędzelki do oczu.
Hakuro H85 idealny pędzelek do makijażu brwi. Malując nim brwi linie wyglądają prosto i esetycznie. 


Sigma E32 Exact Blend i Zoeva 234 Luxe Smoky Shader bardzo je lubie do nakładania cienia na całą powkę. Są dość zbite,ale ich końcówki są elastyczne.
Nakładają odpowiednią ilość produktu. Nie za mało, ani nie za dużo.


Zoeva 235 Contour Shader używam go do zaznaczania zewnętrznego kącika.
Jest ścięty , więc i cień na powiece kładziemy już pod odpowiednim kątem .
Co zaoszczędza nam tez czas.


Hakuro H76 często zaznaczam nim wewnętrzny kącik.
Jest też świetny do łączenia i rozcierania cieni. Tam gdzie jest nam potrzebny precyzyjny pędzelek.


Zoeva 230 Luxe Pencil bardzo lubię nim podkreślać dolna powiekę.
Można nałożyć nim cień i rozetrzeć. Jest troszeczkę większy i ma więcej włosia od H76.


Zoeva 317 Wing Liner pędzelek do eyelinera żelowego. Jest odpowiednio ścięty bardziej niż Hakuro H85 i nie jest zbyt sztywny. Szybko i łatwo się nim maluje kreski.


Zoeva 227 Luxe Soft Definer i Sigma E38 Diffused Crease dwa pędzelki, które uwielbiam do rozcierania cienia pod brwią. Robią śliczną mgiełkę koloru. Dzięki czemu nie musimy się martwić o plamy z cieni. Świetnie radzą sobie nawet z ciemnymi kolorami.

I to juz wszystkie pędzelki , które bardzo lubię i najczęściej ich używam.

Jestem ciekawa czy Wy też macie Swoich ulubieńców, bez których nie możecie się obejść ???
Miłego wieczoru życzę :*
Oczywiście przypominam o konkursie , w którym do wygrania pędzelki Zoeva
KONKURS
Zapraszam również do obserwacji bloga :)

70 komentarzy:

  1. Hakuro h85 ostatnio kupiłam i jestem zachwycona :)

    Pozdrawiam serdecznie ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :) ja myślę czy drugi nie kupić. Jest dobry i do tego bardzo tani :)

      Usuń
    2. Tak, cena jest świetna :) Zastanawiałam się również nad pędzelkiem do brwi Zoeva, ale już nie pamiętam jaki to był dokładnie... :)

      Usuń
    3. Jeżeli chodzi o 322 Brown line to dla mnie jest za gruby. Wolę Hakuro.

      Usuń
    4. Tak, to właśnie ten :) Jeśli jest gruby to chyba dobrze, że kupiłam Hakuro :)

      Usuń
    5. Dla mnie Hakuro jest bardziej precyzyjny :) Tym z Zoevy nie umiem się posługiwać.

      Usuń
    6. Też tak uważam :) 322 do brwi z Zoevy rzadko jest u mnie w użytku właśnie przez to, że nie jest precyzyjny, taki wielki i gruby :P A Hakuro H85 mam dwie sztuki - na wypadek gdybym chciała w tym samym makijażu użyć go zarówno do brwi, jak i np. do kreski na powiece :)

      Usuń
    7. 322 Używam czasem do dolnej powieki :) A kreskę lepiej mi się maluję 317 Wing Liner. Ale Hakuro jest niezastąpiony do brwi :D

      Usuń
  2. Flat top z Hakuro to również mój ulubieniec do nakładania podkładu, chociaż ostatnio coraz częściej nakładam go beauty blenderem :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja już mam chyba z miesiąc te jajko i wciąż mi go szkoda użyć :) Myślę, że przed świętami wypróbuję :)

      Usuń
    2. Ja swój też oszczędzam :))

      Usuń
    3. Ostatnio w Inglocie sprawdzałam te ich jajka i jakoś w dotyku takie twarde i zbite zupełnie inne niż oryginalne BB.

      Usuń
    4. Miałam kiedyś podrobione silikonowe jajko. Do niczego się nie nadawało. Nic tylko rzucić psu do zabawy :)

      Usuń
  3. Hakuro króluje wśród moich pędzli do oczu, jestem z nich zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je bardzo lubię, ale do oczu jak widać czesto też używam Zoevy są mięciutkie i się nie przebarwiaja. :)

      Usuń
    2. Też mam Hakuro, ale tylko do oczu, do twarzy mam mało pędzli, nie czuję potrzeby posiadania ich :)

      Usuń
    3. Ja nie lubię nakładać podkład palcami. Wolę to robić pędzlami :)

      Usuń
  4. Sprawiają wrażenie fajnych. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo takie są :) Zresztą w większości na blogach pędzle Hakuro i Zoeva a nawet Sunshade Minerals są chwalone. Z SM korzystam najmniej jak widać. Z kolei Sigma jest droga i dlatego pędzelki nie maja dużo recenzji.

      Usuń
  5. Ja mam zdecydowanie deficyt pędzlowy ;) Posiadam kilka z Hakuro i fajnie się sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam całkiem sporo pędzli. Hakuro to moje pierwsze pędzelki i mam do nich sentyment. Uczyłam się na nich makijażu :)

      Usuń
  6. Ja uwielbiam Hakuro i ich też mam najwięcej w swoich zbiorach, które jednak ciągle uzupełniam ;) Świetne są też pędzelki Nanshy, więcej tu plusów niż minusów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hakuro bardzo lubię :) Z pędzli jedynie te do podkładu, by mi się przydały. Reszty mam pod dostatkiem :)

      Usuń
    2. Pędzli nigdy zbyt wiele :D

      Usuń
    3. Tak tylko gdzie je trzymać :D

      Usuń
    4. Dla chcącego nic trudnego :D Moje okupują lwią część mojego biurka, przynajmniej do czasu kiedy nie kupię kufra i porządnego etui :D

      Usuń
    5. Bo nie masz dziecka, które by sobie wzięło te pędzelki do malowania po bloku rysunkowym :P

      Usuń
  7. Bardzo lubię pędzle Hakuro i Sunshade Minerals, z Zoevy mam tylko jeden i zdecydowanie muszę zakupić więcej pędzli z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie pędzle Zoevy do oczu wyparły Hakuro. A te z Sunshade Minerals używam najrzadziej.

      Usuń
  8. zgadzam się z tym, mam jeden zestaw pędzli z którego używam tylko kilku, inne to zbiorowisko pojedynczych pędzli z hakuro i essence :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet z zestawu Zoevy nie używam wszystkich. Chodź jednak kupując w zestawie wychodzi taniej.

      Usuń
    2. no niby tak, ale skoro nie używamy całego zestawu to w sumie wychodzi na to samo :P

      Usuń
    3. Ale też jak czegoś nie przetestujemy sami nie będziemy wiedzieć czy jakiś pędzelek nam pasuje czy nie. No chyba, że będziemy się opierać na czyjeś recenzji czy opinii na temat danego pędzla w internecie.

      Usuń
  9. Moje pędzle to zbiorek różnych przypadków tak to nazwijmy i bardzo lubię wszystkie i za jakiś czas zamierzam się zaopatrzyć w konkretny zestaw 10 sztuk jednej marki co by uzupełnić moją rodzinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Posiadam kilka pędzli z Hakuro i jestem z nich bardzo zadowolona, świetnie się nimi pracuje ale akurat h51 i h24 są dopiero na mojej zakupowej liście:-)
    Mam także pędzle z Sunshade Minerals wśród nich taki sam pędzel do pudru i również nie żałuję tego zakupu :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niezła kolekcja:) ja mam ochotę wypróbować pędzle Zoeva, dużo dobrego o nich czytałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To oczywiście nie wszystkie moje pędzle. Mam ich I wiele więcej. Tu pokazałam tylko te ulubione I najczęściej używane. A Zoeve polecam :) Mam tylko te do oczu, ale w porównaniu do tych z Hakuro nie farbują się od ciemniejszych cieni.

      Usuń
  12. Marzą mi się pędzle Zoevy, aktualnie posiadam tylko pędzle z Maestro - jestem z nich zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zoeva ma świetne pędzle :) Z Maestro mam tylko jeden skośny do eyelinera, ale niestety leży nieużywany.

      Usuń
  13. Moim ulubieńcem jest legendarny pędzel MAC 217 :D Jest dla mnie niezastąpiony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo o nim czytałam oczywiście same pozytywy. Mnie jakoś jeszcze nie ciągnie do MAC-a może kiedyś :)

      Usuń
  14. Uwielbiam pędzle Zoeva, są idealnie miękkie, mają perfekcyjny kształt, gęstość, długoś włosa i design

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) w tych Golden Rose podoba mi się też to, że mają matowe trzonki przez co lepiej je się trzyma w dłoni :)

      Usuń
  15. Moja pędzlowa kolekcja jest skromna i koniecznie muszę ją powiększyć. Pędzle Hakuro spisują się u mnie bardzo dobrze ale mam ochote wypróbować te z Zoevy bo jeszcze nigdy ich nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam wypróbować nawet jeden z Zoevy :)

      Usuń
  16. też lubię hakuro zwłaszcza ten ścięty i do pudru;)a podkład zaczełam nakładać beauty blenderem cudo...zakochałam się w nim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba za mocno wyciskalam moje jajko. Bo niestety po 5 użyciach pękło już w dwóch miejscach :(

      Usuń
  17. Jestem pędzlową maniaczką i hakuro to jedne z tych, które ukochałam jako pierwsze :)
    Jednak zoeva są niezastąpione :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hakuro to moje pierwsze pędzelki, więc mam sentyment. Jednak Zoeva ma lepszą jakość :) No i narazie żaden nie zafarbowal, a te białe z Hakuro już są nawet trzy kolorowe.

      Usuń
  18. muszę w końcu kupić jakiś porządny do rozcierania cieni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam ten z Zoevy 227. Kosztuje ok 32 zł i jesy wart wypróbowania :)

      Usuń
  19. Super ! Ja do podkładu mam Hakuro h51s, jego mniejszą wersję, trochę pędzli zoevy i polecam też pędzle maestro :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. H50s niestety mi się rozpadł. Ale i tak wolę H51 od niego :) A z Maestro mam tylko jeden pędzelek, który leży nieużywany.

      Usuń
  20. Ewa ma rację w wieluuu kwestiach :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Właśnie siedzę nad wyborem pędzla Zoeva, więc Twój wpis z nieba mi spadł. :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja muszę w końcu skompletować swoje pędzelki. Pozdrawiam i obserwuję! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) odwdzięczę się zaraz obserwacją.

      Usuń
  23. Czegoś takiego było mi trzeba, bo zamierzam powiększyć rodzinę moich pędzli ;)

    OdpowiedzUsuń

Witaj! Cieszę się, że odwiedziłaś mojego bloga :) Zostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Na pewno się odwdzięczę :) Jednak nie reklamuj tu linka do swojego bloga. Takie komentarze będą usuwane. Wystarczy, że klikne w Twoją nazwę a to mnie przekierowuje na Twojego bloga lub konto Google.
Miłego czytania i oglądania :)
Będzie mi bardzo miło jeżeli dołączysz do grona obserwatorów :)