Witam Serdecznie
Dziś pokaże Wam kolejne rzeczy, które kupiłam na wyjazd urlopowy.
Tak jak pisałam w poście o kosmetyczce na urlop brakowało mi kilku rzeczy.
Olejku do opalania, żelu pod prysznic i wzięłam też emulsje do opalania.
Wszystko to oczywiście mini produkty, żeby zaoszczędzić miejsce .
Brakowało mi również balsamu do suchej skóry, który pomoże gdy zbyt bardzo się opalimy.
Jest to balsam hipoalergiczny z naturalnymi składnikami.
Biorę ze sobą również drewnianą tarkę do stóp. Można jej używać przez rok, a w warunkach domowych nawet prze trzy lata.
Tarka ma dwa gradienty jest wykonana w Polsce z Korundu.
Rączka jest wodoodporna.
Byłam już u fryzjera na ścięciu. Jednak włosy farbuję sobie sama.
Ostatnio używałam koloru 8/0 jednak stwierdziłam, że jest za ciemny.
Tym razem kupiłam 10/0
Przy okazji kupiłam także pędzel i grzebień do farbowania.
Wcześniej kupiłam gąbkę z Hebe jednak była strasznie śmierdząca i twarda, wiec wylądowała w koszu.
Gąbka z For Your Beauty nie śmierdzi.
Za to gąbeczki lateksowe były w promocji dlatego postanowiłam je zabrać w podróż.
Po użyciu można je wyrzucić do śmieci gdyby nie było miejsca, żeby je wysuszyć.
Są bardzo mięciutkie.
To już wszystko :)
Zapraszam na Facebooka i do obserwacji bloga :*